Psychoterapeuta i socjoterapeuta.
Zawodowo zajmuje się terapią rodzinną, poradnictwem rodzinnym, negocjacjami partnerskimi oraz edukacją w tym zakresie.
Specjalizuje się w terapii krótkoterminowej i systemowej terapii rodzinnej
Absolwent dwuletniej Szkoły Psychoterapii (1994-1996) przy Polskim Towarzystwie Psychologicznym.
Prowadził w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii we Wrocławiu terapie rodzinną (1995-2009).
Metody ustawień systemowych uczył się latach 2002-2004 u Marii Senftlen-Gudrich i dr. Otto Brinka
Brał udział w ustawieniach i kursach, superwizji prowadzonych przez:
Marka Wilkirskiego (2001)
dr Otto Brinka.(2003-06)
Berta Hellingera,(2003-06)
dr Ilse Kutschere, 2003-06)
Heriberta Meyera. (2003 r.)
Od 2004 roku prowadzi grupowe i indywidualne zajęcia terapeutyczne w zakresie ustawień systemowych metodą Berta Hellingera.
W odpowiadając na częste pytania dotyczące tego w jakim nurcie i jakimi metodami pracuje w gabinecie:
Jestem zdania że psychoterapii nie można zredukować jedynie do praktyk i procedur, które można potwierdzić eksperymentalnie, gdyż wtedy stałaby się ona jedynie metodą redukowania objawów.
Tymczasem, różnorodnym formą cierpienia psychicznego, w których osoba zmaga się z bezradnością wobec siebie, innych i świata, nie sposób sprowadzić do zestawu ściśle zdefiniowanych symptomów, a w związku z tym i przypisanych do nich technik czy metod terapeutycznych.
Ścisłe procedury stosowane w niektórych nurtach psychoterapii świadczą o dehumanizacji zarówno osoby terapeuty a co istotniejsze i klienta.
W psychoterapii leczące są przecież także rozwijanie umiejętności autorefleksji, samorozumienia. A nade wszystko pogłębiona empatyczna relacja z kimś, z kim nie łączą nas prywatne więzi, ale kto poświęca nam czas i uwagę, przed kim możemy się bezpiecznie otworzyć, uzyskując jako klient rozwiązanie swoich trudności, konfliktów czy uzyskując zrozumienie.
Psychoterapia nie musi przestrzegać koniecznie zasad naukowej psychologii akademickiej w dużym stopniu związanej z neuronauką i biologią.
Psychoterapia nie rozwinęła się i nie tworzyła się w salach uniwersyteckich i laboratoriach, lecz zaciszu gabinetów i w bezpośredniej interakcji z cierpiącym człowiekiem, którego cierpienia nie da się w prosty sposób skwantyfikować.
To pragnienie zrozumienia obszaru związanego z duszą i duchowością, pcha nas do irracjonalnych działań mających na celu zaspokojenie potrzeby rozumienia, racjonalizacji tego co racjonalizacji umyka rozumienie duszy.
To co leczy w psychoterapii to nie tyle technika, co relacja z rozumiejącym człowiekiem.
To moje credo nie jest zaprzeczeniem i odrzuceniem stosowania metod i technik terapeutycznych, mozolnie wyuczonych przez lata szkoleń a wypracowanych na podstawie teorii opartych na humanistycznych wartościach, lecz przywróceniem właściwych proporcji między, tehne a duszą.
Krzysztof Maćko
|